Magda Delipacy Psycholog

Depresja – nie jest słabością

Słowo „depresja” jest nadużywane, szczególnie jesienią. Z jednej strony może być to oznaka coraz częściej występujących stanów obniżonego nastroju, z drugiej strony brak świadomości czym rzeczywiście jest depresja. Depresja jest chorobą, którą trzeba leczyć, nie należy jej bagatelizować. Depresja jest demokratyczna może dotknąć każdego: od dzieci, młodzieży aż po osoby starsze. Nie ma w tym żadnej winy, że ktoś znalazł się w stanie depresyjnym. Każdą chorobę trzeba leczyć, szukać dostępnych form pomocy, wsparcia w otoczeniu.

Czym charakteryzuje się depresja? Głównymi objawami są:

  • obniżenie nastroju (smutek, przygnębienie),
  • brak odczuwania przyjemności, utrata zainteresowania,
  • spadek energii (zmniejszona aktywność, większe zmęczenie).

Innymi przejawami są np.: zmniejszona zdolność koncentracji uwagi, niska samoocena, brak wiary w siebie, poczucie winy, zburzenia snu, zmniejszony lub zwiększony apetyt, myśli, zachowania samobójcze. Symptomy powinny utrzymywać się minimum przez 2 tygodnie. Trzeba być czujnym, żeby zauważać te oznaki. Gdy uchwycimy niepokojące sygnały warto skonsultować się z psychiatrą lub psychologiem. Depresja jest uleczalna. Psychoterapia, farmakoterapia przynoszą rezultaty. Leki nowej generacji mają wysoką skuteczność, nie uzależniają. Warto szukać i skorzystać z pomocy.

Czasami depresja może pojawić się bez dostrzegalnej przyczyny, czasem może być mechanizmem uruchamianym w sytuacji, gdy ważne potrzeby nie są zaspokojone, może być też reakcją na długotrwały stres. Jest sygnałem: do zatrzymania się, zadbania o siebie, do zastanowienia się nad codziennym funkcjonowaniem, sensem życia. Przy skorzystaniu z pomocy i pracy nad sobą są nadzieje na to, że wyjście z tego stanu może stać się: źródłem siły, budowaniem samoświadomości, szansą na odnalezienie zasobów, czy rozwijanie mechanizmów radzenia sobie z trudnościami.

W modelu depresji A. Becka podkreślone są trzy elementy – negatywne myśli: o sobie, o świecie i o przyszłości. Występuje: bezwzględny krytycyzm, natarczywe, sceptyczne myślenie, obciąża pesymistyczna interpretacja zdarzeń, przytłacza poczucie beznadziei, bezsilności.

Jak można próbować wychodzić z tego stanu?

  1. Stopniowo zwiększać aktywność np. wyjść na spacer, zrobić zakupy, zadbać o siebie. Trzeba zacząć od łatwych rzeczy, trudniejsze dzielić na mniejsze fragmenty, żeby unikać przeciążenia. Doceniać się za drobne czynności.
  2. Stworzyć prosty plan dnia, dzięki temu wzmacnia się poczucie kontroli, łatwiej dostrzegać codzienne sukcesy.
  3. Pomocne są też otwarte rozmowy o swoim stanie i nauczenie się proszenia o pomoc bliskich, znajomych.

Tym co wzmacnia depresje są automatyczne, negatywne myśli. Cenną umiejętnością jest ich rozpoznanie. Można zapisać je na kartce i sprawdzić czy są prawdziwe?

  • Zniekształcenia poznawcze takie jak: widzenie wszystkiego w czarnych barwach, przyjmowanie perspektywy wszystko-albo nic można przekształcać w kierunku dostrzegania pośrednich stanów. Zamiast skupiania się na wybranych fragmentach, starać się zauważyć różnorodność rzeczywistości.
  • Wsparciem może być rezygnowanie z porównywania się z innymi. W depresji nasila się dostrzeganie osób traktowanych jako lepsze od siebie przez co jeszcze bardziej spada samoocena.
  • Podporą jest uczenie się wyrozumiałości dla siebie. Dyskutowanie z wewnętrznym krytykiem połączone z odnajdywaniem w sobie mocnych stron.

A co jeśli depresja dotyka kogoś z naszego otoczenia? Przede wszystkim należy unikać: zaprzeczania, oskarżania, umniejszania cierpienia czy oczekiwań typu „weź się w garść”. Wspierająca postawa opiera się na:

  • Zapewnieniu o zrozumieniu, gotowości do towarzyszenia i pomocy.
  • Pomocy w znalezieniu i skontaktowaniu się z psychiatrą lub psychologiem.
  • Pomocy w codziennych obowiązkach.
  • Empatii, akceptacji, cierpliwości.
  • Podkreślaniu, że to stan choroby, a nie wina, czy lenistwo osoby.

„I nawet najpogodniejszemu trafiają się okresy depresji, gdy wokół niego świat ciemnieje i sam siebie widzi w ciemnych kolorach”[1]. Depresja nie jest słabością. Jest chorobą, która może dotknąć każdego. A to że świat staje się ciemny, nie oznacza, że już zawsze taki będzie. To sygnał, że potrzeba więcej światła, którym może być: wsparcie bliskich, pomoc specjalistów, zadbanie o siebie. Życie jest dynamiczne, sytuacje różnorodne, a nastrój ma różne pogody. Najważniejsze w tym wszystkim jest, żeby się nie poddawać, szukać rozwiązań, być w drodze.

Źródła:

Melancholia, A.Kępiński, Państwowy Zakład Wydawnictw Literackich. Warszawa: 1979, s. 3-17, 58-72.

Pokonaj problemy i lęki, M. Staniek, Wyd. Samo sedno, Warszawa 2020, s. 115- 134.

Scroll to Top