Słowo „depresja” jest nadużywane, szczególnie jesienią. Z jednej strony może być to oznaka coraz częściej występujących stanów obniżonego nastroju, z drugiej strony brak świadomości czym rzeczywiście jest depresja. Depresja jest chorobą, którą trzeba leczyć, nie należy jej bagatelizować. Depresja jest demokratyczna może dotknąć każdego: od dzieci, młodzieży aż po osoby starsze. Nie ma w tym żadnej winy, że ktoś znalazł się w stanie depresyjnym. Każdą chorobę trzeba leczyć, szukać dostępnych form pomocy, wsparcia w otoczeniu.
Czym charakteryzuje się depresja? Głównymi objawami są:
- obniżenie nastroju (smutek, przygnębienie),
- brak odczuwania przyjemności, utrata zainteresowania,
- spadek energii (zmniejszona aktywność, większe zmęczenie).
Innymi przejawami są np.: zmniejszona zdolność koncentracji uwagi, niska samoocena, brak wiary w siebie, poczucie winy, zburzenia snu, zmniejszony lub zwiększony apetyt, myśli, zachowania samobójcze. Symptomy powinny utrzymywać się minimum przez 2 tygodnie. Trzeba być czujnym, żeby zauważać te oznaki. Gdy uchwycimy niepokojące sygnały warto skonsultować się z psychiatrą lub psychologiem. Depresja jest uleczalna. Psychoterapia, farmakoterapia przynoszą rezultaty. Leki nowej generacji mają wysoką skuteczność, nie uzależniają. Warto szukać i skorzystać z pomocy.
Czasami depresja może pojawić się bez dostrzegalnej przyczyny, czasem może być mechanizmem uruchamianym w sytuacji, gdy ważne potrzeby nie są zaspokojone, może być też reakcją na długotrwały stres. Jest sygnałem: do zatrzymania się, zadbania o siebie, do zastanowienia się nad codziennym funkcjonowaniem, sensem życia. Przy skorzystaniu z pomocy i pracy nad sobą są nadzieje na to, że wyjście z tego stanu może stać się: źródłem siły, budowaniem samoświadomości, szansą na odnalezienie zasobów, czy rozwijanie mechanizmów radzenia sobie z trudnościami.
W modelu depresji A. Becka podkreślone są trzy elementy – negatywne myśli: o sobie, o świecie i o przyszłości. Występuje: bezwzględny krytycyzm, natarczywe, sceptyczne myślenie, obciąża pesymistyczna interpretacja zdarzeń, przytłacza poczucie beznadziei, bezsilności.
Jak można próbować wychodzić z tego stanu?
- Stopniowo zwiększać aktywność np. wyjść na spacer, zrobić zakupy, zadbać o siebie. Trzeba zacząć od łatwych rzeczy, trudniejsze dzielić na mniejsze fragmenty, żeby unikać przeciążenia. Doceniać się za drobne czynności.
- Stworzyć prosty plan dnia, dzięki temu wzmacnia się poczucie kontroli, łatwiej dostrzegać codzienne sukcesy.
- Pomocne są też otwarte rozmowy o swoim stanie i nauczenie się proszenia o pomoc bliskich, znajomych.
Tym co wzmacnia depresje są automatyczne, negatywne myśli. Cenną umiejętnością jest ich rozpoznanie. Można zapisać je na kartce i sprawdzić czy są prawdziwe?
- Zniekształcenia poznawcze takie jak: widzenie wszystkiego w czarnych barwach, przyjmowanie perspektywy wszystko-albo nic można przekształcać w kierunku dostrzegania pośrednich stanów. Zamiast skupiania się na wybranych fragmentach, starać się zauważyć różnorodność rzeczywistości.
- Wsparciem może być rezygnowanie z porównywania się z innymi. W depresji nasila się dostrzeganie osób traktowanych jako lepsze od siebie przez co jeszcze bardziej spada samoocena.
- Podporą jest uczenie się wyrozumiałości dla siebie. Dyskutowanie z wewnętrznym krytykiem połączone z odnajdywaniem w sobie mocnych stron.
A co jeśli depresja dotyka kogoś z naszego otoczenia? Przede wszystkim należy unikać: zaprzeczania, oskarżania, umniejszania cierpienia czy oczekiwań typu „weź się w garść”. Wspierająca postawa opiera się na:
- Zapewnieniu o zrozumieniu, gotowości do towarzyszenia i pomocy.
- Pomocy w znalezieniu i skontaktowaniu się z psychiatrą lub psychologiem.
- Pomocy w codziennych obowiązkach.
- Empatii, akceptacji, cierpliwości.
- Podkreślaniu, że to stan choroby, a nie wina, czy lenistwo osoby.
„I nawet najpogodniejszemu trafiają się okresy depresji, gdy wokół niego świat ciemnieje i sam siebie widzi w ciemnych kolorach”[1]. Depresja nie jest słabością. Jest chorobą, która może dotknąć każdego. A to że świat staje się ciemny, nie oznacza, że już zawsze taki będzie. To sygnał, że potrzeba więcej światła, którym może być: wsparcie bliskich, pomoc specjalistów, zadbanie o siebie. Życie jest dynamiczne, sytuacje różnorodne, a nastrój ma różne pogody. Najważniejsze w tym wszystkim jest, żeby się nie poddawać, szukać rozwiązań, być w drodze.
Źródła:
Melancholia, A.Kępiński, Państwowy Zakład Wydawnictw Literackich. Warszawa: 1979, s. 3-17, 58-72.
Pokonaj problemy i lęki, M. Staniek, Wyd. Samo sedno, Warszawa 2020, s. 115- 134.